Koniec bajki 2011-05-17 18:05:09

Żeby uniknąć zbędnego patosu napiszę tak:
"Koniec bajki i bomba,
kto nie czytał ten trąba" :))))
Dziękuję za śledzenie mojego pisania na tym blogu. Wszystko ma swój początek i koniec, a mój blog właśnie się zakończył. Pozdrawiam wszystkich. Idę realizować się trochę w innych obszarach. Oczywiście ta moja część bardziej liryczna i przeegzaltowana wyrywa się i wrzeszczy:
-- Zacytuj Ewkę, ten fragment "Żegnam was, juz wiem, nie załatwię wszystkich pilnych spraw",
ale ta cyniczna i racjonalna, podpowiada zaraz wzgardliwie:
- Przestań, przestań komediancie, bo umrę ze śmiechu. 
   A ja jako zarządzający, pók co, obiema częściami oznajmiam , że właśnie idę do innego Pacanowa :).
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
 

skomentuj (3)

Dzień zwycięstwa 2011-05-11 00:07:39

Dzień zwycięstwa po polsku:

skomentuj (0)

Moje państwowe pieniądze 2011-05-07 11:11:27

Polska piłka nożna nie kręci mnie w ogóle. Szczególnie, że z naszymi piłkarzami  wygrać może prawie każdy. Za to lokalnie ci nieszczęśnicy zgrywają się na gwiazdy. W tej sytuacji nie mogę zrozumieć jak to jest, że z moich, bo państwowych pieniędzy milion złotych idzie na ochronę meczu przez Policję w Bydgoszczy. Wynajmuje się specjalne pociągi, w których degeneraci w zamian za ochronę, niszczą co się da. Eskortuje całe autokary. To my już nie mamy w tym kraju na co wydawać pieniędzy? Milion złotych wydała Policja? Powinny zwrócić PZPN i kluby piłkarskie i tak za każdym razem. Jak nie mają, to niech składkę ogłoszą wśród fanów.

skomentuj (0)

1920 Wojna i miłość 2011-05-04 22:13:48

Z zasady nie oglądam seriali, ale ten jest wyjątkowy. Nie opuszczam żadnej środy. Jednoczesnie polecam Państwu piosnkę, która świetnie nadaje się do opisu pochodu armii czerownej przez polskie ziemie:

skomentuj (0)

Place zabaw - cyniczne oszustwo bogatych 2011-04-14 20:20:27

   Jak informuje Tydzień Trybunalski "kapslowe" czyli pieniądze odprowadzone do kasy miasta za sprzedaż alkoholu to 1 milion trzysta tysięcy złotych. Tyle pieniędzy może wydać Urząd Miasta na walkę z alkoholizmem. Wydaje co do złotówki. Między innymi na place zabaw i festyny. 
   Dulszczyzna sprawia, że bez skrępowania wydawaniem tych pieniędzy na place zabaw chwali się władza. Jakim cynikiem trzeba być, żeby wierzyć, że plac zabaw albo festyn pomoże dziecku, w którego rodzinie jest problem alkoholowy? Pójdzie pobawi się trochę i już ma szansę na lepsze życie?
   Szansa jest tylko jedna. Znaleźć obszar, dziedzinę, w której jest uzdolnione. Wspierać w tym kierunku, motywować i nauczać, aż uwierzy w siebie. To jest prawdziwe "Wyciągamy dzieci z bramy". To jednak trudne i mało widoczne. Prościej wybudować plac zabaw
i wyborcy się ucieszą i zapamiętają.
   Te place zabaw są z krzywdy tych dzieci, które nie dostały szansy, dostały plac zabaw.

skomentuj (0)

Rocznica po polsku 2011-04-10 18:53:54

"Kiedy punktualnie o 8:41 zabiły kościelne dzwony, bijąc długo, przejmująco, jakby przypominając nazwiska tych wszystkich, których brakuje, niejako przywołując tłum do zadumy, tłum akurat krzyczał „gestapo” w stronę stojących za zasiekami z metalowych barierek policjantów.

Kiedy z głośników popłynęła modlitwa "Ojcze Nasz" – tłum skandował "Jarosław, Jarosław". Kiedy wreszcie ktoś zaintonował Hymn – tłum już tratował metalowe barierki." - fragment artykułu z onet.pl podusmowujący najlepiej  rocznicę tragedii.

Jest jeszcze jeden historycznie starszy fragment , ale też świetnie się nadaje:
"masz tu kaduceus polski
mąć nim wodę mąć
 (...) mąć tę narodową kadź 
serce truj, głowę trać”
  

skomentuj (2)

Tajson odczarował Kena 2011-04-02 19:55:48

   Nigdy nie przekonywał mnie dyrektor Heinzel. Główne pomysły polegały na tym , aby z przyczyn grajdołowo-politycznych zabrać imprezy ludziom , którzy  organizowali je od lat(np. Bieg Trybunalski ) i przejąć na własny użytek w celu lansowania opcji, która wyniosła p. Heinzla do władzy. Tryb powoływania na stanowisko dyrektora też był specjalistyczny. Najpierw kilk lat był p.o. dyrektora, a dopiero jak nabył właściwy staż ogłoszono konkurs, poniewaz  wcześniej nie spełniał wymagań formalnych. Być może zdecydowało o tym doświadczenie menedżerskie, którego nie znam, a w które śmiem wątpić, a być może układy i koneksje, o których mówi całe miasto.
   Teraz p. dyrektor Heinzel, jak donosi Tydzień Trybunalski technikami operacyjnymi postanowił się pozbyć z OSIR'u  psa, który mieszkał tam od zawsze. Pracownik zadzwonił do schroniska i udając idiotę zgłosił, że do OSIR przybłąkał się pies. Sprawa się rypła, kiedy okazało się, że "przybłędę" nie dość, że wszyscy znają, to jeszcze ma w OSIR swoją budę i michę.
   Jeżeli miałbym  do wyboru albo  p. Heinzel będzie dyrektorem OSIR, albo go wyrzucą i bedzie nauczycielem, to wolę żeby był dyrektorem. Niech sobie dyrektoruje. Nie bardzo wiem czego może nauczyć dzieci nauczyciel, który podejmuje takie decyzje. Wrażliwości? Poczucia obowiązku? W pracy nauczyciela są ważniejsze sprawy niz zakuwanie linijek.
   Z drugiej strony, kiedy czytam, że pies ma wylądować w schronisku, ponieważ dyrektor poważnej instytucji  nie potrafi zbudować z pracownikami kojca, to podpowiadam, że w tej kwestii można zlecić ekspertyzę. Proponowany tytuł ekspertyzy- Możliwości skutecznej naprawy kojca w kontekście zapędów eksploracyjnych psa Tajsona ukierunkowanych na okoliczne tereny oraz suczki z uwzględnieniem przebiegłości i inteligencji oraz długoletniego doświadczenia ww. psa.
   Tak sobie jeszcze myślę, że takie zachowanie urzędników sprowadza nas na poziom wsi Mysikiszki  Małe, a nie na poziom 80- tysięcznego miasta z aspiracjami do planszy Monopoly. A własnie... Już wiem gdzie trzeba umieścić Tajsona. Na planszy Monpoly. Symbol miasta będzie jak żywy.

skomentuj (1)

Powiedzonko 2011-03-30 22:01:55

Chciałbym Państwa dzisiaj zniechęcić do jednego powiedzonka- "Nadzieja matka głupich". W to miejsce proponuję inne- "Nadzieja..... kochanka odważnych".

skomentuj (0)

Adam Małysz 2011-03-26 10:14:57

   Dla mnie Adam Małysz jest jak Ikar, tylko że nie spada jak tamten. Nigdy nie czyniłem specjalnych studiów nad mitologią, ale los Ikara był dla mnie symbolem ograniczeń,  których człowiek pokonać nie może. I nie szło tutaj o fizykę, o jej ograniczenia, przynajmniej w moim rozumieniu. Szło o duszę. A może bardziej o ego. Świadomość własnej potęgi może prowokować upadek. Tylko naprawdę wielcy mistrzowie potrafią nie zapomnieć o grawitacji, kiedy tak unoszą się ponad głowami, w świecie glorii i sławy.  A Adam nie zapomniał, a jednocześnie wznosił się najwyżej jak się da. 
   Dlaczego nie napisałem, że Adam jest jak Dedal, ten przecież nie spadł. Bo Ikar miał marzenia, a Dedal był bardziej perfekcyjnym rzemieślnikiem, choć to ostatnie to pewnie rzecz dyskusyjna :). Wszak dowodów brak. Poza tym napisałem tak z pobudek egoistycznych, bo Ikar jest mi zwyczajnie emocjonalnie bliższy.
   Moja skłonność do egzaltacji jest już Państwu znana dlatego pozwólcie, że parafrazując "Odę do młodości" Mickiewicza, chociaż to chyba świętokradztwo,  opiszę mój stosunek do Adama Małysza: 
Ten młody sięgnął, gdzie wzrok nie sięga, do nieba poszedł po laury, złamał czego rozum nie złamie, orla jego lotów potęga.

skomentuj (1)

Znajomość języków 2011-03-23 19:37:10

Na ogół brak znajomości języków szkodzi, ale nie zawsze. Jak np. nie znasz angielskiego, a  pracujesz w Parlamencie Europejskim, to żaden anglojęzyczny dziennikarz na korupcyjną propozycję....cię nie weźmie :)

skomentuj (1)

Zamiłowanie do reform 2011-03-22 10:45:01

Zauważyłem, że naród pała zapałem do reform. Właściciwe nie tyle pała , co tęskni za reformami. Tęskni najbardziej z nadzieją, że te reformy będą dotyczyć innych. Jak akurat jego zaczynają reformować to naród zaczyna protestować :).

skomentuj (0)

Radość w Libii 2011-03-18 11:21:03

Jak wiadomo pomoc militarna USA i innych państw spoza islamu spotyka się w krajach islamskich z powszechną radością, uznaniem i wdzięcznością, a żadna rewolucja nie prowadzi tam do utworzenia barbarzyńskich rządów religijnych- talibów, albo innych oszołomów.
A tak serio. Tyle razy państwa naszego obszaru kulturowego dostały po łapach za ingerencję w tamtej części świata , a nie nauczyły się niczego. Za rok zwolennicy Kadafiego i dzisiejsi rebelianci będa mieli wspólnego wroga, czyli nas, europejczyków + USA.  Ich męczennicy będa fruwać do nieba wznoszeni falą uderzeniową ładunków wybuchowych , w które się ubiorą, żeby zabić naszych żołnierzy. Myślę, że tamta kultura potrzebuje dyktatorów, jak ryba wody. Kwestia otwarta czy to będą przewidywalni dyktatorzy jak dzisiaj Kadafi, czy nieprzewidywalni jak podnoszące łeb przy takich okazjach nacjonalistyczno-islamskie skrajne ugrupowania.

skomentuj (6)

Moje rozważanie o uczciwości w czasie Wielkiego Postu 2011-03-15 23:41:57

Tak sobie myślę, że uczciwość nie jest bytem niezależnym. Podobnie jak bez brzegów nie ma rzeki, które zdałoby się z pozoru ją ograniczają, a naprawdę tworzą, tak bez kuszenia nie ma uczciwości. Ile warte jest twierdzenie- jestem uczciwy!? Może znaczyć cokolwiek dopiero po odpowiedzi na pytanie - Ile razy i jak byłeś kuszony? 
Przykład-  Co z tego, że skończyłem oficerską szkołę mundurową MSW w czasach PRL i nigdy nie zapisałem się do PZPR, skoro mnie i paru moich najbliższych kolegów uznano za zbyt nieodpowiedzialnych, żeby nam takie wstąpienie zaproponować :). Nie miałem zatem okazji poznać swojej uczciwości w tym względzie, ani ewentualnej nieuczciwości. 
   Tiaaa-"Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono". Swoją drogą to trochę dziwne, bo idąc tym tokiem rozumowania dochodzę do wniosku, że należy sie cieszyć , że jest zło, bo nie byłoby dobra. A jakie dowartościowanie może człowiek załapać. Popatrzy na tych złodziei i polityków w tv i myśli sobie- Kurczę tyle złych ludzi, a ja taki fajny, dobry, uczciwy. Z drugiej strony, trzymając się tej filozofii jak dojdzie do wniosku, że jednak jest zły, to też wypełnia misję. Też jest potrzebny! Jako tzw. zły przykład. Dzięki niemu tysiące mogą się cieszyć swoją wyjątkową dobrocią i uczciwością.  Myślę nawet, że znaczna część tych tysięcy (bardzo znaczna)mogłaby się cieszyć bardziej, gdyby tylko przywrócić publiczne egzekucje. 
   A On w tym wszystkim taki anachroniczny z tym swoim "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni". Ciekawe jakie byłyby reakcje, gdyby  to powiedział dzisiaj na kazaniu? Próbowaliście kiedyś ustalić dlaczego w Niedzielę Palmową był witany owacjami , a już wkrótce tłum krzyczał - Ukrzyżuj go? 
   Sprawdziłem. Barabasz nie był zwykłym przestępcą. Był Zelotą. Członkiem żydowskiego ruchu oporu przeciw Rzymianom, który zabił żołnierza. Jezus miał być Mesjaszem, wyzwolicielem. Tymczasem przyszedł i mówił o królestwie nie z tego świata. Zwyczajnie nie chciał mieszać się do polityki, a w dodatku uderzył w istniejące układy, a konkretnie zagroził władzy kapłanów. Czy zdarzył Wam się kiedyś katecheta lub kaznodzieja, który wyjaśnił Wam fenomen hucznego powitania w Niedzielę Palmową i męczeńskiej śmierci, a wyjasniając wzniósł się ponad stwierdzenie, że to Żydzi ukrzyżowali Jezusa? A....byłbym zapomniał, przecież On był dobry jak my, tylko Żydzi źli.

skomentuj (1)

Wiosna!!!! 2011-03-12 23:52:52

skomentuj (0)

Maść dla sportowców 2011-03-11 09:29:41

Smarując dzisiaj nogę maścią dla sportowców uświadomiłem sobie, że związki ze sportem bywają czasem nieuświadomione :). Prawdopodobnie coś mnie łączy z Małyszem, Kowalczykową i Kubicą.

skomentuj (1)

Odwiedzin:
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin
Księga Gości
linki

Piotrkowskie Fundacje
Chcę urosnąć Fundacja, która pomaga dzieciom niskorosłym

Piotrkowskie portale informacyjne
Urząd Miasta w Piotrkowie Tryb.
Dziennik "łódzki"
epiotrkow.pl Najpopularniejszy piotrkowski portal